
KOBIECA CELEBRACJA
3 edycja Łagodność w Ciele
18-20 września 2026 Siódmy Las
Weekend, podczas którego możesz zwolnić i wrócić bliżej siebie
Nie dlatego, że zrobiłaś więcej.
Nie dlatego, że nauczyłaś się kolejnej metody.
Nie dlatego, że ktoś powiedział Ci, jak masz być.
Tylko dlatego, że pojawiła się przestrzeń na prostą myśl:
„Mogę zwolnić. Nie muszę teraz wszystkiego dźwigać.”
To nie jest zwykły wyjazd.
To nie jest kolejny weekend „dla siebie”, po którym wracasz do domu jedynie z ładnymi wspomnieniami.
To kobiece doświadczenie, które zostało stworzone wokół jednego celu:
żebyś mogła doświadczyć więcej spokoju, swobody i prawdziwego odpoczynku.
Nie przez wysiłek.
Nie przez „pracę nad sobą”.
Nie przez poprawianie siebie.
Tylko przez powrót do własnego, spokojniejszego rytmu.
Najważniejsze
Cały ten weekend został zaprojektowany tak, abyś mogła na chwilę zostawić codzienny pośpiech, presję i ciągłą gotowość do działania.
Bez presji.
Bez udowadniania.
Bez konieczności bycia „bardziej”.
To przestrzeń, w której nie musisz radzić sobie lepiej.
Nie musisz się ogarniać.
Nie musisz być dzielna.
Możesz po prostu być.
W oddechu.
W miękkości.
W prawdzie.
Blisko siebie.
Kiedy pośpiech staje się codziennością
Żyjemy w świecie, który mierzy nas skutecznością.
W świecie, w którym wartość często przelicza się na to, ile zrobimy, jak szybko odpowiemy i jak dobrze damy sobie radę.
Każdy dzień to lista rzeczy do ogarnięcia.
Ról, które pełnimy.
Oczekiwań — swoich, cudzych i tych niewidocznych, ale ciągle obecnych.
I zanim zdążymy to zauważyć, coraz trudniej jest nam naprawdę zwolnić.
Działamy szybciej.
Odpoczywamy krócej.
Oddychamy w biegu.
Nawet w wolnej chwili myślimy o kolejnych zadaniach.
Przyzwyczajamy się do życia w pośpiechu.
Do braku przestrzeni dla siebie.
Do kończenia dnia bez prawdziwego odpoczynku.
Do dokładania kolejnych zadań i kolejnych:
„Jeszcze chwilę”.
„Jeszcze trochę”.
„Potem odpocznę”.
Ale potrzeba odpoczynku nie znika.
Czeka na moment, w którym wreszcie pozwolisz sobie zwolnić.
Dlaczego taki weekend może być Ci potrzebny
Nie musisz żyć wyłącznie w pośpiechu, presji i ciągłym działaniu.
Nie musisz każdego dnia odpowiadać na setki bodźców.
Być jednocześnie obecną w wielu rolach.
Funkcjonować w świecie, który bardziej docenia działanie niż czucie.
Codzienność potrzebuje również chwil zatrzymania.
Chwil, w których niczego nie trzeba osiągnąć.
Przestrzeni, w której nie trzeba być silną, sprawną, uśmiechniętą i gotową.
A jednak większość z nas żyje odwrotnie.
Budzik.
Telefon.
Powiadomienia.
Obowiązki.
Decyzje.
Tempo.
Czasem trudno nadążyć za światem, który niemal nigdy się nie zatrzymuje.
Z czasem coraz trudniej znaleźć lekkość, ciszę i przestrzeń na spokojny oddech.
I właśnie dlatego ten weekend jest tak ważny.
Nie dlatego, że jest luksusem.
Nie dlatego, że jest nagrodą.
Ale dlatego, że może stać się jednym z pierwszych momentów od dawna, w których pomyślisz:
„Nie muszę teraz niczego udowadniać.”
I właśnie wtedy może pojawić się prawdziwy odpoczynek.
To nie jest wyjazd, który ma Cię naprawić
To nie jest weekend, podczas którego nauczysz się radzić sobie jeszcze lepiej.
To weekend, podczas którego po raz pierwszy od dawna nie musisz sobie ze wszystkim radzić.
Nie jesteś projektem do wykonania.
Nie jesteś zadaniem do odhaczenia.
Nie jesteś listą rzeczy do poprawienia.
Możesz po prostu być — w łagodności, prawdzie i oddechu.
To weekend, który przypomina Ci, jak to jest:
czuć siebie, a nie tylko odpowiadać na świat,
oddychać spokojniej, zamiast wciąż gdzieś pędzić,
być obecną, a nie tylko wykonywać kolejne zadania,
wrócić do spokoju, który został zagłuszony przez codzienność.
Bo wewnętrzna moc nie musi rodzić się z presji.
Prawdziwa siła może rodzić się z miękkości.
Z momentu, w którym:
pozwalasz sobie odetchnąć,
dajesz sobie prawo nie musieć,
zamiast wszystkiego pilnować — po prostu czujesz,
wracasz do siebie, a nie do kolejnej roli.
W łagodności pojawia się odwaga.
W ciszy — jasność.
W spowolnieniu — prawda.
W czułości — odpoczynek.
„Jak to działa — oczami kobiet”



Z czym możesz wyjechać z weekendu
Z poczuciem, że naprawdę siebie zauważyłaś
Nie poprawiłaś.
Nie naprawiłaś.
Zauważyłaś.
Na chwilę możesz odłożyć działanie i skierować uwagę na to, co dzieje się w Tobie.
To prosty, ale ważny krok w stronę większej uważności na siebie.
Z większą świadomością swojego oddechu
Oddech może stać się prostym sposobem powrotu do chwili obecnej.
Czymś, co zabierzesz ze sobą do domu i do czego będziesz mogła wracać w codziennym pośpiechu.
Z większym poczuciem swobody
To nie musi być spektakularna zmiana.
Może to być subtelne doświadczenie większej lekkości, spokojniejszego ruchu i odpoczynku bez presji.
Każda kobieta może odczuwać to inaczej.
Z poczuciem spokoju, miękkości i zakorzenienia
Nie z chwilowym „wow”.
Z doświadczeniem, które możesz zapamiętać i do którego możesz wracać myślami po powrocie do codzienności.
Z doświadczeniem, że możesz być sobą bez udowadniania czegokolwiek
Zamiast nieustannie gonić — dajesz sobie chwilę zatrzymania.
Zamiast natychmiast odpowiadać — sprawdzasz, czego naprawdę potrzebujesz.
Zamiast dopasowywać się do oczekiwań — wracasz bliżej siebie.
Zaopiekuję się Wami:
Dominika Sołtys
Fizjoterapeutka, trenerka oddechu i uważności
Niosę w sobie czułość do kobiecego zmęczenia.
Do kobiet, które każdego dnia biorą na siebie więcej, niż mówią na głos.
Do chwil, w których odpoczynek zostaje odłożony, ponieważ życie zbyt długo każe biec.
Pracuję z uważnością i ciszą, ponieważ za codziennym pośpiechem często kryje się osobista historia.
Wierzę, że możemy wracać do większej równowagi, kiedy pojawia się odpowiednia przestrzeń, czas i poczucie swobody.
Moje weekendy nie są kolejnym programem do wykonania.
Są łagodnym powrotem do oddechu, uważności i siebie — bez ról i masek.
Prowadzę je:
z łagodnością, która nie wywiera presji,
z szacunkiem do indywidualnego tempa każdej uczestniczki,
z obecnością, która mówi:
„Jestem z Tobą. Nie musisz wszystkiego dźwigać sama.”

Dla kogo jest ten weekend
Dla kobiet, które nie potrzebują kolejnego zadania do odhaczenia, ale przestrzeni, w której mogą znowu poczuć się sobą.
Dla kobiet, które:
tęsknią za ciszą, bliskością i lekkością,
chcą zauważyć siebie, a nie tylko pełnione role,
pragną zanurzyć się w naturze i świadomym oddechu,
potrzebują spokojnego odpoczynku, a nie kolejnej krótkiej przerwy,
chcą spotkać kobiety, przy których można po prostu być — bez masek.
Ten weekend jest dla kobiet, które czują, że już czas.
Czas na pauzę.
Czas na oddech.
Czas na powrót bliżej siebie.
Co będziemy robić?
Łagodny ruch i uważna praca z ciałem
Wejdziemy w ruch jak w powrót do domu.
Nie do idealnego ciała.
Do siebie — takiej, jaka jesteś tu i teraz.
Z troską.
Bez oceniania.
Bez poprawiania.
Z miękkością, która niczego nie wymusza.
Skierujemy uwagę na brzuch, ramiona, szyję i szczękę.
Będziemy poruszać się powoli, obserwując, gdzie pojawia się swoboda, gdzie potrzebna jest pauza, a gdzie więcej delikatności.
Pozwolimy barkom opaść.
Damy szyi i szczęce więcej przestrzeni.
Zauważymy oddech bez próby robienia go idealnie.
Nie chodzi o osiągnięcie konkretnego efektu.
Chodzi o spotkanie ze sobą.
O chwilę, w której zamiast działać — zauważasz.
Zamiast się poprawiać — jesteś.
Zamiast spełniać oczekiwania — słuchasz własnego tempa.
To łagodny powrót do siebie.
Taki, który nie wymaga pośpiechu.
Kąpiel leśna Shinrin-yoku
Pójdziemy do lasu jak do przestrzeni spotkania.
Nie po to, żeby zdobywać, zaliczać i oglądać.
Po to, żeby spotkać się z drzewem, powietrzem, ziemią i sobą.
Nie będziemy musiały rozmawiać.
Nie będziemy porównywać swoich doświadczeń.
Nie będziemy oceniać tego, co czujemy.
Po prostu:
▪︎ zatrzymamy się pod drzewem,
▪︎ poczujemy ziemię pod stopami,
▪︎ zauważymy światło między gałęziami,
▪︎ posłuchamy dźwięków lasu,
▪︎ damy sobie czas na spokojną obecność.
Las nie ocenia.
Las nie pyta.
Las przyjmuje.
W takim otoczeniu łatwiej zwolnić.
Codzienne sprawy mogą na chwilę zejść na dalszy plan, a uwaga może wrócić do tego, co dzieje się właśnie teraz.
To odpoczynek, którego trudno doświadczyć w pośpiechu zwykłego dnia.
Nie trzeba go wymyślać.
Wystarczy w nim być.
Twórczość intuicyjna
Tu dłonie mogą opowiedzieć coś, czego nie trzeba nazywać słowami.
Nie musisz być uzdolniona.
Nie musisz wiedzieć, co chcesz stworzyć.
Nie musisz osiągnąć pięknego efektu.
Farba będzie miękka.
Twoja dłoń znajdzie własny ruch.
Tworzysz nie po to, żeby ktoś ocenił rezultat.
Tworzysz dla samego doświadczenia.
Dla koloru.
Dla gestu.
Dla chwili ciszy.
Dla swobody, której czasem brakuje w codzienności.
Czasem powstanie obraz.
Czasem ślad.
Czasem kilka kolorów obok siebie.
A czasem po prostu spędzisz chwilę w skupieniu.
I to jest wystarczające.
Warsztaty świadomego oddechu
Łagodne spotkanie z oddechem, uważnością i chwilą obecną.
Podczas warsztatu będziemy obserwować oddech bez oceniania i bez próby robienia czegokolwiek idealnie.
Skierujemy uwagę na to, jak oddycha się nam podczas siedzenia, spokojnego ruchu, ciszy i odpoczynku.
Zauważymy, gdzie oddech jest najbardziej wyraźny:
w okolicy brzucha,
w klatce piersiowej,
przy żebrach,
w plecach.
Będziemy korzystać z prostych praktyk uważności:
▪︎ spokojnego obserwowania wdechu i wydechu,
▪︎ delikatnego wydłużania wydechu,
▪︎ kierowania uwagi na różne miejsca poruszające się podczas oddychania,
▪︎ łączenia oddechu z łagodnym ruchem,
▪︎ zatrzymywania się na krótką chwilę ciszy.
Nie chodzi o osiągnięcie konkretnego efektu.
To zaproszenie do zwolnienia, skupienia uwagi i zauważenia tego, co dzieje się w danym momencie.
Nie musisz mieć doświadczenia.
Nie musisz znać żadnych specjalnych technik.
Wystarczy, że przyjdziesz i pozwolisz sobie oddychać we własnym tempie.
Krąg Kobiet
Krąg przypomina o prostej prawdzie:
nie musimy przechodzić przez wszystko same.
Obecność innych kobiet może tworzyć przestrzeń bliskości, zrozumienia i wspólnoty.
To miejsce, w którym możesz:
▪︎ podzielić się tym, co jest dla Ciebie ważne,
▪︎ nie mówić nic,
▪︎ pozwolić sobie na emocje,
▪︎ śmiać się bez skrępowania,
▪︎ milczeć w spokojnej obecności innych kobiet.
Nie ma tu rad.
Nie ma oceniania.
Nie ma analizowania.
Nie ma poprawiania.
Jest uważność.
Jest słuchanie.
Jest szacunek do granic każdej uczestniczki.
Jest proste:
„Jestem z Tobą.”
Czasem właśnie taka spokojna obecność staje się jednym z najważniejszych wspomnień z całego wyjazdu.
PROGRAM WEEKENDU „Łagodność w Ciele”
PIĄTEK — Przyjazd, oddech i pierwsze zatrzymanie
Od 16:00 — Przyjazd i zakwaterowanie
Przyjeżdżasz do miejsca stworzonego po to, aby na chwilę zostawić codzienny pośpiech za sobą.
Ciepły napar.
Miękki koc.
Zapach drewna i trawy w powietrzu.
Możesz spokojnie rozejrzeć się, poznać przestrzeń i pomyśleć:
„Wreszcie mogę zwolnić.”
17:00–18:00 — Warsztaty świadomego oddechu „Powrót do wnętrza”
Kierujemy uwagę z codziennych spraw na oddech i chwilę obecną.
Obserwujemy wdech i wydech bez oceniania oraz bez próby robienia czegokolwiek idealnie.
Sprawdzamy, jak oddycha się nam podczas siedzenia, spokojnego ruchu i ciszy.
Nie uczymy się jednego właściwego sposobu oddychania.
Pozwalamy sobie zwolnić, skupić uwagę i oddychać we własnym tempie.
18:00–19:00 — Kolacja
Stół pełen ciepła, zapachów i smaków.
Jemy spokojnie, bez pośpiechu i bez oceniania swoich potrzeb.
To czas na pierwsze rozmowy, poznawanie się i łagodne wejście we wspólny weekend.
19:45–21:00 — Krąg Otwarcia
Widzę Cię.
Słyszę Cię.
Nie oceniam.
Tworzymy przestrzeń na szczerość, spokojną obecność i bycie sobą bez konieczności odgrywania codziennych ról.
Możesz mówić.
Możesz słuchać.
Możesz milczeć.
Możesz po prostu być.
21:15–22:15 — Mapa Marzeń
Nie tworzymy sztywnych planów ani listy zadań do wykonania.
Za pomocą obrazów, kolorów i słów pokażemy to, za czym tęsknimy i czemu chciałybyśmy dać więcej miejsca w swoim życiu.
Możesz marzyć swobodnie.
Bez presji.
Bez oceniania.
Bez konieczności natychmiastowego działania.
Noc
Czas na ciszę, sen i spokojny odpoczynek.
SOBOTA — Ruch, natura i twórcza swoboda
9:00–10:00 — Śniadanie
Spokojny początek dnia przy wspólnym stole.
Bez pośpiechu i bez konieczności natychmiastowego przechodzenia do kolejnych zajęć.
10:30–11:45 — Łagodny ruch i uważność
Spotkanie z prostym ruchem, oddechem i własnym tempem.
Będziemy poruszać ramionami, dłońmi, szyją, biodrami i stopami.
Bez choreografii.
Bez porównywania się.
Bez konieczności wykonywania wszystkiego idealnie.
Połączymy łagodny ruch ze spokojnym oddechem i uważną obecnością.
To czas, w którym możesz pomyśleć:
„Jestem przy sobie.”
12:00–13:00 — Kąpiel leśna — Shinrin-yoku
Wyruszamy do lasu bez pośpiechu i bez celu do zdobycia.
Nie idziemy po to, żeby zaliczyć kolejną atrakcję.
Idziemy, żeby zauważyć:
drzewa,
ziemię pod stopami,
światło między gałęziami,
zapach lasu,
dźwięki otoczenia.
Nie trzeba niczego analizować ani rozumieć.
Wystarczy być i pozwolić codziennym sprawom na chwilę zejść na dalszy plan.
13:00–15:00 — Obiad
Czas na wspólny posiłek, rozmowy i spokojną przerwę.
15:00–16:30 — Malowanie intuicyjne
Farba.
Płótno.
Kolory.
Dłonie.
Wyobraźnia.
Nie ma dobrze ani źle.
Nie tworzymy po to, żeby osiągnąć idealny rezultat.
Pozwalamy sobie na spontaniczny gest, swobodny wybór kolorów i podążanie za tym, co pojawia się w danej chwili.
Czasem powstanie obraz.
Czasem kilka śladów.
Czasem coś zupełnie nieoczekiwanego.
Najważniejsze jest samo doświadczenie tworzenia.
16:30–18:00 — Czas dla siebie
Odpoczynek, na który nie trzeba zasługiwać.
Możesz położyć się na trawie.
Możesz zamknąć oczy.
Możesz czytać.
Możesz spacerować.
Możesz patrzeć w niebo.
Możesz niczego nie robić.
Tutaj również „nic” ma swoją wartość.
18:00–18:45 — Kolacja
Spokojny posiłek i czas na bycie razem.
19:15–20:30 — Rytuał Ognia „To, co mogę już puścić”
Siadamy w kręgu przy świecach, pod wieczornym niebem.
Zatrzymujemy się przy tym, czego nie chcemy zabierać ze sobą dalej.
Na kartkach możemy zapisać:
stare role,
cudze oczekiwania,
presję,
wstyd,
potrzebę ciągłego udowadniania swojej wartości,
zmęczenie koniecznością bycia zawsze „dzielną”.
Nie analizujemy.
Nie tłumaczymy.
Nie musimy opowiadać swojej historii.
Pozwalamy, aby zapisane słowa i symboliczny gest wyraziły prostą decyzję:
„Nie chcę już tego ze sobą zabierać.”
20:30–21:15 — Czuły ruch przy muzyce „Wracam do siebie”
Bez choreografii.
Bez pozowania.
Bez oceniania.
Poruszamy się tak, jak w danym momencie chcemy:
wolno,
delikatnie,
swobodnie,
we własnym rytmie.
Ramiona.
Dłonie.
Biodra.
Stopy.
To nie jest taniec do pokazania.
To ruch, którego możesz po prostu doświadczyć.
21:15–22:00 — Kakao lub ziołowy napar i nocny krąg szeptów
Ciepły napój w dłoniach.
Koce na ramionach.
Cisza, która nie krępuje.
Możemy podzielić się jednym zdaniem:
„Dzisiaj zauważyłam…”
Nie trzeba mówić dużo.
Nie trzeba mówić pięknie.
Nie trzeba mówić wcale.
Można po prostu słuchać i być razem.
Noc przychodzi łagodnie.
NIEDZIELA — Domknięcie i spokojny powrót
9:00–10:00 — Śniadanie
Ostatni wspólny poranek i czas przy stole bez pośpiechu.
10:30–11:30 — Krąg Wdzięczności i Domknięcia
Nie tworzymy formalnego podsumowania.
Zatrzymujemy się przy kilku prostych pytaniach:
Co ze mną zostaje?
Co chcę pozostawić za sobą?
Co chcę zabrać ze sobą do codzienności?
Czemu chcę poświęcać więcej uwagi?
Możesz podzielić się swoją odpowiedzią.
Możesz również zachować ją dla siebie.
11:30–12:30 — Ostatnia chwila w naturze
Możesz zostać sama.
Przytulić drzewo.
Usiąść na trawie.
Wybrać się na krótki spacer.
Patrzeć przed siebie.
Spokojnie pożegnać się z miejscem.
To chwila zatrzymania przed powrotem do codzienności.
Bez pośpiechu.
Bez rozpraszania.
Bez konieczności natychmiastowego działania.
Od 12:30 — Powrót do domu
Wracasz do tego samego miejsca, z którego przyjechałaś.
Możesz jednak zabrać ze sobą wspomnienie spokojniejszego tempa, czasu przeznaczonego dla siebie i chwil, w których nie trzeba było niczego udowadniać.
Być może wrócisz po prostu trochę bliżej siebie.
Miejsce, które oddycha spokojem
Siódmy Las
Siódmy Las jest miejscem, które nie odsłania się od razu.
Trzeba do niego dojechać powoli.
Zostawić za sobą szosę, pośpiech, dźwięki miasta.
Pozwolić, by krajobraz zaczął zdejmować z ciała napięcie warstwa po warstwie.
To siedlisko ukryte pośród wzgórz Kazimierskiego Parku Krajobrazowego.
Wśród lasów, pól, sadów i wąwozów.
Tam, gdzie powietrze pachnie dzikimi ziołami, ziemią i ciszą.
Tu natura nie jest tłem.
Ona prowadzi.
Z jednych okien widać dalekie wzgórza przykryte błękitną mgiełką.
Z innych — świerkowe szyszki, drżące liście grabów, gałęzie wiśni i sosny, które pamiętają wiatr.
Tutaj naprawdę można oddychać.
Nie tak, jak oddycha się między jednym obowiązkiem a drugim.
Ale pełniej. Głębiej. Wolniej.
Siódmy Las nie jest resortem.
Nie jest hotelem, który ma Cię czymś zająć.
To mały świat przycupnięty w naturze.
Dom otwarty dla kobiet, które potrzebują wrócić do siebie.
Do ciała.
Do ciszy.
Do prostoty.
Nie ma tu telewizorów.
Jest za to prawdziwa ciemność nocy.
Rozgwieżdżone niebo.
Świergot ptaków o poranku.
Biała pościel.
Weranda, na której śniadanie smakuje inaczej.
Ciepłe bułeczki prosto z pieca.
Domowe konfitury.
Kawa ze śmietanką.
Herbata z malinowym sokiem.
Smak, który nie pogania.
To miejsce mówi:
„Nie musisz być gotowa.
Możesz po prostu odpocząć.”
I właśnie dlatego ten weekend wydarza się tutaj.
W przestrzeni, która nie naciska.
W domu, który nie wymaga.
W krajobrazie, który sam reguluje oddech.
Program oparty jest na wspólnym byciu, praktykach, rozmowach, ciszy i łagodnym powrocie do ciała.
Integracja nie będzie zadaniem.
Nie będzie czymś, co trzeba „umieć”.
Ona wydarzy się pomiędzy.
Przy stole.
Na werandzie.
W drodze przez pola.
Podczas milczenia, które nie krępuje.
W spojrzeniu drugiej kobiety, które mówi:
„Ja też.”
Śpimy w pokojach jedno- i dwuosobowych.
Możesz wybrać więcej przestrzeni dla siebie.
Możesz też współdzielić pokój z drugą kobietą — spokojnie, naturalnie, bez presji bliskości większej niż ta, na którą jesteś gotowa.
Bo tutaj bliskość nie musi być intensywna.
Może być cicha.
Miękka.
Obecna.
Jak ktoś oddychający obok.
Jak światło wpadające rano przez okno.
Jak koc na ramionach po długim dniu.
Siódmy Las sprzyja ugruntowaniu.
Przypomina, że nie trzeba wszystkiego nieść samej.
Że można oprzeć się o ziemię.
O las.
O oddech.
O kobiecy krąg.
Nie musisz niczego udowadniać.
Nie musisz być bardziej otwarta, spokojna ani gotowa.
Wystarczy, że przyjedziesz.
Wystarczy, że będziesz.
Taka, jaka jesteś.

W cenie weekendu otrzymujesz:
-
Pełne prowadzenie — uważną obecność, troskę i atmosferę bez oceniania
-
Mapę Marzeń twórczą przestrzeń na zauważenie swoich pragnień i kierunków
-
Warsztaty świadomego oddechu — spokojne spotkanie z oddechem i chwilą obecną
-
Łagodny ruch i uważność — proste praktyki wykonywane we własnym tempie, bez presji i porównywania się
-
Kąpiel leśną — Shinrin-yoku — spokojny czas wśród drzew, dźwięków i zapachów natury
-
Malowanie intuicyjne — swobodne tworzenie bez oceniania i bez potrzeby osiągania idealnego efektu
-
Kręgi kobiet — przestrzeń bliskości, słuchania i bycia razem bez oczekiwań
-
Czas tylko dla siebie — bez poczucia winy, pośpiechu i konieczności robienia czegokolwiek
-
Noclegi w cichych, jasnych przestrzeniach sprzyjających spokojnemu wypoczynkowi
-
Pełne wyżywienie — proste, dobre posiłki przygotowane z troską i podawane bez pośpiechu
To nie jest kolejny program do wykonania.
To weekend łączący oddech, łagodny ruch, naturę, twórczość, odpoczynek i obecność innych kobiet.
Doświadczenie, w którym możesz zwolnić, zauważyć siebie i spędzić czas we własnym rytmie.
Organizator wydarzenia
Wydarzenie jest organizowane przez zarejestrowanego organizatora turystyki:
Usługi Fizjoterapeutyczne Dominika Sołtys
nr wpisu: COR635059
(Marszałek Województwa Lubelskiego)
Wyjazd jest objęty odpowiedzialnością organizatora turystyki oraz ubezpieczeniem, zgodnie z obowiązującymi wymogami prawnymi.
Każdy element wyjazdu — od programu, przez tempo dnia, po miejsce pobytu — został zaprojektowany z troską o bezpieczeństwo, komfort i spokój uczestniczek.
Dzięki temu możesz pozwolić sobie na zaufanie procesowi i skupić się na tym, co naprawdę ważne: regeneracji, relacji i uważnej obecności z dzieckiem.
Gwarancją tego weekendu nie jest zapis w regulaminie, lecz realne wsparcie i kontakt.
W ramach udziału:
-
masz możliwość kontaktu ze mną po wyjeździe,
-
możesz wrócić z pytaniem, wątpliwością lub potrzebą wsparcia,
-
otrzymujesz pomoc w integracji tego, co wydarzyło się podczas weekendu,
-
masz przestrzeń, aby upewnić się, że idziesz w dobrym dla siebie kierunku.
To nie jest automatyczna obsługa ani masowe wsparcie.
To osobisty kontakt oparty na uważności i znajomości kontekstu tego konkretnego doświadczenia.
Inwestycja w weekend
1599 zł
Możesz spojrzeć na tę kwotę jak na zwykły wydatek.
Możesz rozpisać ją w tabeli, porównać z innymi wyjazdami i policzyć każdą złotówkę.
Ale wartość tego weekendu nie kończy się na noclegu, posiłkach i zaplanowanych zajęciach.
To czas przeznaczony na:
▪︎ spokojniejsze tempo,
▪︎ odpoczynek bez poczucia winy,
▪︎ uważność na własne potrzeby,
▪︎ swobodę i łagodność,
▪︎ bliskość z samą sobą,
▪︎ obecność wśród innych kobiet.
To nie jest jedynie opłata za miejsce i program.
To inwestycja w doświadczenie, podczas którego możesz odłożyć codzienne obowiązki, zwolnić i przez cały weekend nie musieć niczego nikomu udowadniać.
Wracasz do domu nie tylko ze wspomnieniami.
Zabierasz ze sobą chwile ciszy, spotkania, obrazy, rozmowy i doświadczenie czasu, który naprawdę należało do Ciebie.

Wiele datpt., 18 wrzSiódmy Las🕒 Rozpoczęcie: piątek, godzina 16:00 👥 Liczba miejsc: 23 Aktualnie dostępnych: 15 miejsc Weekend ma kameralny charakter. Po zarezerwowaniu wszystkich miejsc zapisy zostaną zamknięte. Zarezerwuj swoje miejsce












